Ahrefs jako baza słów kluczowych na rynki zagraniczne
Ahrefs to narzędzie płatne, dające szerokie możliwości analizy strony internetowej lub sklepu internetowego oraz planowania na tej podstawie działań SEO. Narzędzie można wykorzystać zarówno do planowania działań na rynkach zagranicznych, jak i na rynku polskim.
Widok Przegląd i zakładka organiczne słowa kluczowe
Główny widok Ahrefsa, Przegląd, przedstawia ogólną sytuację strony w wynikach organicznych, w tym informacje o odpowiedziach generowanych przez AI oraz dane o profilu linków zwrotnych. Zakładka ta służy raczej do monitorowania sytuacji w czasie niż do wyciągania wniosków dotyczących konkretnych działań.
Jeżeli strona funkcjonuje już jakiś czas na rynku, warto skorzystać z zakładki organiczne słowa kluczowe, pokazującej frazy, na które strona jest aktualnie widoczna. Przy stronach wielojęzycznych wyniki można ograniczyć filtrami do konkretnej lokalizacji, a także przefiltrować po średniej popularności, czyli szacowanej liczbie wyszukiwań danej frazy w skali miesiąca. Dane te mogą się różnić w zależności od bazy słów kluczowych, czy to Ahrefs, Semrush, czy Google Keyword Planner, i mają charakter pomocniczy, ułatwiający podjęcie decyzji o pozycjonowaniu na daną frazę.
Frazy o wysokiej popularności są zwykle dość ogólne i wiążą się z wysoką konkurencją, dlatego w przypadku początkowego etapu pozycjonowania warto traktować je jako cel długofalowy, a w pierwszej kolejności skupić się na frazach o mniejszej popularności i mniejszej konkurencji, dających większą szansę na szybkie zdobycie ruchu.
Wyniki z tej zakładki również można wyeksportować. W przypadku stron usługowych na start zwykle wystarcza baza kilkudziesięciu lub kilkuset słów kluczowych, natomiast w przypadku sklepów internetowych z szeroką ofertą jest to zwykle kilka lub kilkanaście tysięcy fraz. Do analizy tak dużej ilości danych przydatne są narzędzia automatyzujące, takie jak Claude czy ChatGPT.
Zasada jest podobna jak w Google Search Console: jeśli strona ma już pozycję na daną frazę, można zakładać, że w pewnym stopniu odpowiada na intencję wyszukiwania. Warto skupić się na pierwszej dwudziestce lub trzydziestce wyników, ponieważ zarówno szansa na szybszą konwersję, jak i prawdopodobieństwo odpowiedniego dopasowania do intencji są tam wyższe. Czasami w narzędziach pojawiają się frazy, na które strona zaczęła się wyświetlać przypadkowo lub pobocznie. Są to najczęściej pozycje dalekie, ponieważ Google nie wyświetla strony wysoko na zapytania, na które nie odpowiada odpowiednio. Jeśli zakładka organiczne słowa kluczowe nie pokazuje żadnych fraz lub pokazuje ich bardzo mało, oznacza to, że przed daną stroną jest jeszcze długa droga do wypracowania wyników, a ta konkretna zakładka nie posłuży w tym momencie do wyciągnięcia fraz do dalszej pracy.
Analiza konkurencji w Ahrefs
W takiej sytuacji przydatna jest zakładka analiza konkurencji, w której można sprawdzić widoczność stron konkurencyjnych, których widoczność chcemy uzyskać lub docelowo przebić. W tej zakładce podaje się własną domenę oraz kilku wybranych konkurentów. Jeżeli konkurencja na danym rynku nie jest jeszcze znana, narzędzie samo podpowiada strony, które można porównać. Zdarza się, że domeny uznawane za konkurencyjne okazują się być znacznie bardziej zaawansowane, mieć bardzo słabą widoczność lub konkurować jedynie na bardzo konkretne zapytania, dlatego warto skorzystać z podpowiedzi Ahrefsa.
Po wybraniu konkurencji i przeanalizowaniu luki w treści warto zastosować dostępne filtry. Skuteczne podejście to wybranie fraz, na które dana strona w ogóle nie jest widoczna albo jest widoczna poza pozycją dwudziestą lub dziesiątą, a konkurencja znajduje się w przedziale pozycji od pierwszej do dwudziestej. Taki widok wskazuje listę fraz, na które strony konkurencji są widoczne i z których można skorzystać. Czasami przewaga konkurencji wynika z posiadania w ofercie czegoś, czego dana strona nie ma, i takie frazy warto wtedy wykluczyć.
Analiza konkurencji jest cennym źródłem informacji i przy wyborze więcej niż trzech konkurentów często daje kilka lub kilkanaście tysięcy fraz, z których można wyfiltrować wiele wartościowych propozycji do strategii pozycjonowania. Taki eksport warto przeanalizować z użyciem narzędzia automatyzującego lub w arkuszu kalkulacyjnym.
Google Keyword Planner jako uzupełnienie listy fraz
Google Keyword Planner to narzędzie darmowe, wymagające jedynie założenia konta. Choć służy głównie do prowadzenia kampanii płatnych w Google Ads, można go równie dobrze wykorzystać w planowaniu strategii SEO. Narzędzie to celowo omawiane jest jako ostatnie, ponieważ warto korzystać z niego na końcu procesu, jako uzupełnienie po zebraniu informacji z innych baz słów kluczowych.
Jak korzystać z opcji Poznaj nowe słowa kluczowe
Do tego celu służy opcja Poznaj nowe słowa kluczowe, w której wpisuje się najistotniejsze frazy zebrane na wcześniejszych etapach. W ustawieniach warto zmienić język słów kluczowych oraz rynek, którego dotyczy analiza, ponieważ te ustawienia są istotne dla trafności podpowiedzi. Wprowadzone frazy stają się dla narzędzia wyznacznikiem tego, czego dotyczy analiza, i na tej podstawie wskazywane są frazy poboczne.
Narzędzie pokazuje, podobnie jak Ahrefs, średnią popularność wyszukiwania danej frazy. Dostępnych jest też kilka filtrów, choć narzędzie to nie jest tak rozbudowane jak Ahrefs czy Semrush. Jeśli wyników jest bardzo wiele, można je ograniczyć funkcją Sprecyzuj słowa kluczowe, wykluczając na przykład frazy z dopiskiem marki konkurencji, które nie będą przydatne. Po wprowadzeniu części fraz narzędzie podpowiada kolejne, które można dodać do zapytania, aby uzyskać szerszą listę odpowiedzi.
Na tym etapie nie chodzi już zwykle o zebranie bardzo obszernej listy fraz, ponieważ główną podstawą powinny być wnioski z analizy własnej strony oraz stron konkurencji. Dane z Google Keyword Planner można wyeksportować razem z ich popularnością. Narzędzie to nie pokazuje aktualnej średniej pozycji, jednak zawiera frazy przydatne niezależnie od tego, na jakim etapie widoczności znajduje się dana strona.
Co zrobić z wyeksportowanymi listami fraz
Po przejściu przez wszystkie trzy narzędzia dostępnych jest kilka plików, w każdym od kilkuset do kilku tysięcy fraz wraz z popularnością, średnimi pozycjami i adresami URL. Taką ilość danych warto przeanalizować z pomocą ChatGPT lub Claude, mając przy tym podstawową wiedzę o pozycjonowaniu, celach działań i umiejętność odpowiedniego promptowania tych narzędzi. Efektem jest docelowa lista kilkuset fraz, którą po przetłumaczeniu dla pewności co do znaczenia warto sklasteryzować tematycznie, czyli pogrupować na odpowiednie adresy URL, zamiast wykorzystywać ją szeroko w obrębie całego serwisu, co zwykle prowadzi do słabszych wyników. Jeśli wcześniej korzystano z Google Search Console lub Ahrefs, wiadomo już, na jakie adresy URL powinny kierować poszczególne frazy.
Pozycjonowanie strony w obcym języku jest możliwe nawet bez znajomości tego języka
Pozycjonowanie strony w obcym języku, nawet całkowicie dla nas obcym, jest możliwe przy wykorzystaniu opisanych narzędzi. Dwa z trzech przedstawionych narzędzi, Google Search Console i Google Keyword Planner, są darmowe, dlatego rozpoczęcie tych działań nie wymaga od razu inwestycji finansowej.
Realistycznie, przy prowadzeniu działań SEO na większą skalę, warto rozważyć współpracę ze specjalistą w tym zakresie. Pozycjonowanie na rynkach zagranicznych to szerszy temat, którego pełne poznanie pozwala prowadzić działania prawidłowo i skutecznie.
W Widoczni pomagamy firmom planować i wdrażać strategie SEO na rynki zagraniczne, łącząc analizę danych własnych, narzędzi konkurencyjnych oraz odpowiednią klasteryzację fraz, tak aby działania przynosiły realny ruch i zapytania, a nie tylko obecność na przypadkowych frazach.