Czy Twoja marka istnieje w AI?
688CE84A-69B3-4183-AAEF-288688AF4E6E seria wideo o seo ai widocznosc marki w ai widoczni
AI Friendly v3

Czy musisz być na Linkedin, żeby AI Cię polecało?

Prawda o źródłach cytowanych przez modele AI

Wideo SEO AI

Linkedin jako jedno z najbardziej polecanych źródeł widoczności w AI - czy to prawda?

corner

Czy obecność na Linkedin da Ci gwarancje rekomendacji w AI? Sprawdź wideo!

Popularne pytanie, błędna odpowiedź
Czy musisz być na LinkedInie, żeby AI Cię polecało?

Po sieci krąży w kółko ta sama analiza, która pokazuje, że LinkedIn wskoczył do topowych źródeł wybieranych przez modele AI. Na jej podstawie marketerzy i właściciele firm zaczęli masowo pytać: czy musimy działać na LinkedInie, żeby AI nas polecało?

Krótka odpowiedź brzmi: nie.

Sam fakt, że zadajesz to pytanie, już stawia cię na przegranej pozycji. Nie dlatego, że LinkedIn jest ważny, a ciebie tam nie ma. Problem leży gdzie indziej: pytasz źle i chcesz budować strategię w oparciu o dane, które nie dotyczą twojego biznesu. Poniżej omawiamy dwie kluczowe kwestie. Ta druga jest znacznie groźniejsza dla twojej marki.

Dane z codziennej pracy z klientami
Co naprawdę pojawia się w źródłach cytowanych przez AI?

W agencji widoczni na co dzień monitorujemy prompty dla dziesiątek klientów z różnych branż. Regularnie sprawdzamy, co najczęściej pojawia się w źródłach cytowanych przez ChatGPT, Gemini czy Perplexity.

Prawie nigdy nie ma tam LinkedIna na topowych pozycjach. Nawet w branży marketingowej, gdzie można by zakładać, że taktyki SEO AI są stosowane bardzo na bieżąco.

Jeśli LinkedIn już się pojawia, to zazwyczaj są to wyłącznie posty, w których ktoś publikuje ranking i udostępnia krótkie podsumowanie: które firmy wypadły najlepiej. Taki format kompletnie nie pasuje do obrazka z analiz, które wszyscy teraz udostępniają, gdzie LinkedIn plasuje się na górze listy razem z takimi źródłami jak YouTube czy Reddit.

Odbierz wideo analizę widoczności w AI

Sprawdź swoją widoczność w AI

Bez zobowiązań i opłat. Wideo otrzymasz w ciągu 24h (w dni robocze). Jeśli skala zgłoszeń danego dnia będzie duża - wrócimy do Ciebie z informacją, na kiedy analiza będzie gotowa.

Bezpłatna analiza widoczności w AI
Wyślij zapytanie

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (adres e-mail i/lub numer telefonu) przez Widoczni Sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu (ul. Złotowska 41), w celach marketingowych, w tym w celu przedstawiania informacji o produktach i usługach. Zgoda jest dobrowolna i może być w każdej chwili wycofana. Szczegóły dotyczące przetwarzania danych znajdują się w Polityce Prywatności.

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Widoczni Sp. z o.o. informacji handlowych drogą elektroniczną na podany adres e-mail, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Wyrażam zgodę na kontaktowanie się ze mną przez Widoczni Sp. z o.o. telefonicznie (rozmowy głosowe, SMS/MMS) w celu marketingu bezpośredniego, zgodnie z art. 172 ustawy Prawo telekomunikacyjne.

Odbierz wideo
Format ma znaczenie
Dlaczego format LinkedIna nie pasuje do rekomendacji AI?

Modele rekomendują firmy wyłącznie na zapytania, które wprost proszą o rekomendację. Gdy pytanie ma taki charakter, AI szuka i cytuje źródła o konkretnym formacie: rekomendacyjnym. Mogą to być rankingi, zestawienia najlepszych firm, opisy z wyróżnikami czy porównywarki produktów. To dla AI jest sygnał konsensusu: ta firma jest uznawana za najlepszą w różnych miejscach.

Weźmy przykład dużego e-commerce. Klient pyta w chacie: „jaki jest najlepszy sklep z elektroniką?". Format odpowiedzi, którego szuka model AI, żeby go zacytować, nie pasuje do LinkedIna. Na LinkedInie nie publikuje się treści pokazujących wyróżniki konkretnych sklepów ani porównujących je między sobą. Mogą się tam pojawić treści nawiązujące do branży e-commerce, ale nie będą cytowane na zapytania o rekomendacje.

Na LinkedInie przede wszystkim dzielimy się wiedzą i przemyśleniami. Taki content rzeczywiście może być cytowany przez modele AI i właśnie to wynika z badań, na które wszyscy się powołują. Tyle że dzieje się to na zupełnie inny rodzaj zapytań. Jeśli ktoś dzieli się wiedzą o tym, jak coś zrobić w danej branży, źródło może trafić do odpowiedzi AI. To cytowanie nie przyciągnie jednak klientów do twojego biznesu i nie o to chodzi w pozycjonowaniu marki w AI. Praktycznie nikt nie wchodzi na LinkedIn i nie publikuje listy „top 10 firm budowlanych w Polsce", chyba że to odnośnik do rankingu, który wcześniej przygotował na własnej stronie.

Wniosek jest prosty. Jeśli chcesz opublikować content, który AI rzeczywiście zacytuje, czyli ranking, zestawienie lub opis firmy z wyróżnikami, możesz to zrobić znacznie prościej w innych miejscach, z takim samym, a nawet lepszym skutkiem. Na własnej stronie internetowej, portalu branżowym czy w serwisie zapleczowym, bo tam te formaty naturalnie pasują.

LinkedIn nie jest złym kanałem. Może zostać zacytowany. Po prostu nie jest właściwym narzędziem do tej konkretnej pracy.

Głębszy problem
Globalne statystyki nie mówią nic o twojej branży

To jest właściwy temat tego materiału. Nie LinkedIn, ale fakt, że samo zadawanie pytania „czy muszę być na LinkedInie?" zdradza coś, co jest realnym ryzykiem dla twojej marki w AI.

Analizy, na których opierają się marketerzy, były robione na milionach promptów, w różnych krajach i różnych językach. Miesza się tam wszystko: zapytania edukacyjne, prompty z intencją realizacji działania i prompty rekomendacyjne o konkretne firmy. Widać bardzo szeroki krajobraz źródeł, niekoniecznie takich, o które warto walczyć.

W takim miksie LinkedIn będzie wysoko, bo to popularny portal z ogromną ilością treści. Z tego samego powodu wysoko widać YouTuba, Wikipedię i Reddita. Są to źródła, które w niemal każdej branży mają u siebie jakiś content. U klientów, których monitorujemy, te serwisy pojawiają się prawie zawsze, ale niemal zawsze nisko, jeśli chodzi o częstotliwość cytowania jako źródła rekomendacji.

 

Twój biznes działa w konkretnym miejscu i konkretnej branży

Weźmy skrajny przykład. Ktoś prosi ChatGPT: „poleć mi najlepszego fryzjera w Krakowie". AI nie zacytuje tu ani LinkedIna, ani YouTuba, ani Wikipedii. Prawdopodobnie znajdzie kilka lokalnych stron z fryzjerami, może jakiś katalog firm z tego konkretnego miasta albo blog, który pisze o najlepszych fryzjerach. I to właśnie te źródła staną się podstawą rekomendacji modelu.

To samo działa dla każdej branży. Zestaw źródeł cytowanych najczęściej różni się drastycznie w zależności od sektora:

  • Dla dużego e-commerce z elektroniką będą to blogi technologiczne, rankingi i porównywarki cen.
  • Dla dewelopera: portale budowlane lub portale z nieruchomościami.
  • Dla SaaSu z produktem: rankingi porównujące narzędzia między sobą.

Dla każdej branży i dla każdego zapytania to zupełnie inny zestaw źródeł.

Jeśli nie śledzisz swojej obecności w AI, działasz na ślepo

Jeśli strategię buduje się w oparciu o globalne statystyki mówiące, że LinkedIn jest w top 3, efektem jest strategia niedopasowana do konkretnego biznesu. Nie wiadomo, co ChatGPT cytuje w danej branży, gdy ktoś pyta o produkt lub usługę. A to jest jedyne pytanie, które powinno interesować właściciela firmy lub marketera w tym kontekście.

Brak tej wiedzy oznacza, że firma w ogóle nie śledzi swojej obecności w AI, nie ma zdefiniowanych promptów i nie wie, jakie są kluczowe źródła. Działanie bez tych danych ma konkretną cenę.

ChatGPT na zapytania rekomendacyjne potrafi wymieniać od 30 do 50 firm. Te, które wymienia najczęściej, potrafią pojawiać się w odpowiedziach nawet w 70% przypadków. Twój biznes może być polecany klientom, którzy o niego pytają. Jeśli jednak nie wiesz, z jakich źródeł korzystają modele, w ogóle nie walczysz o te rekomendacje.

Dwa pytania, które naprawdę powinieneś zadać

Zamiast pytać, czy musisz być na LinkedInie, zadaj sobie dwa konkretne pytania.

Pierwsze: jakie pytania o rekomendacje mogą zadawać klienci w twojej konkretnej branży? Chodzi o pytania w stylu: „poleć mi najlepszą firmę od [konkretna usługa]" albo „poleć mi najlepszą firmę, która oferuje [usługa]". Jeśli nie wiesz do końca, jakie intencje może mieć twój klient, temu zagadnieniu poświęcamy osobny materiał na naszym kanale.

Drugie: na jakich źródłach opiera się ChatGPT lub inne modele, gdy udziela odpowiedzi na te pytania? Na czyich stronach, na jakich rankingach, na jakich artykułach? Na czyich, jeśli nie twoich?

Na te dwa pytania każdy marketer i każdy właściciel biznesu powinien dziś znać odpowiedź. Większość jej nie zna i właśnie dlatego pyta o LinkedIna.

Konkretne działanie
Jak sprawdzić to samemu, bez wydawania ani złotówki?

Wystarczy 15 minut, żeby wiedzieć o pozycjonowaniu swojej marki w AI więcej niż praktycznie każdy z twoich konkurentów.

Wybierz jedno narzędzie do monitorowania promptów i analizy źródeł. Może to być Surfer AI Tracker, Chatbeat lub dowolne inne narzędzie z tą funkcją. Możesz założyć darmowy trial, jeśli nie chcesz od razu kupować dostępu na dłuższy okres.

Zdefiniuj prompty rekomendacyjne dla swojej branży i wprowadź je do narzędzia. Sprawdź, jakie źródła się pojawią. To jedno działanie sprawi, że zamiast budować obecność na mitycznym LinkedInie, zaczniesz budować ją tam, gdzie AI już teraz szuka odpowiedzi dla twoich klientów.

W agencji widoczni robimy to praktycznie codziennie dla dziesiątek klientów. Jeśli nie chcesz zajmować się tym samodzielnie, możesz się do nas odezwać - skorzystaj z formularza wyżej i zapisz się na bezpłatną wideo analizę widoczności marki w AI. 

Nasz Ekspert SEO AI

Łukasz Juja

Łukasz Juja jest ekspertem SEO i SEO AI, na co dzień związanym z agencją Widoczni. Specjalizuje się w pozycjonowaniu stron w dobie dużych modeli językowych, wyszukiwania konwersacyjnego oraz odpowiedzi generowanych przez AI. Od ponad pięciu lat zajmuje się SEO, a w ostatnich latach koncentruje się na łączeniu klasycznego pozycjonowania z optymalizacją widoczności marek w systemach opartych o sztuczną inteligencję, takich jak ChatGPT czy Google AI Overviews.

lukasz juja seo ai expert
Zadzwoń