AI w tworzeniu aplikacji i stron internetowych. Gdzie naprawdę pomaga, a gdzie lepiej z niego nie korzystać?
• Jak AI realnie pomaga podczas tworzenia aplikacji?
• AI znacząco przyspiesza tworzenie PoC i prototypów
• AI w produktach cyfrowych. Jak wygląda to w praktyce?
• Gdzie nie wykorzystujemy AI i dlaczego?
• Największy błąd firm wdrażających AI
• Czy AI zastąpi software house’y?
Sztuczna inteligencja bardzo szybko przestała być kolejnym trendem. Dziś narzędzia takie jak ChatGPT, Claude, Cursor czy GitHub Copilot są częścią codziennej pracy wielu software house’ów i zespołów developerskich. Coraz więcej firm wykorzystuje AI do tworzenia aplikacji, automatyzacji procesów, analizy danych czy generowania treści.
Jednocześnie wokół AI pojawiło się wiele uproszczeń i błędnych założeń. Najczęstszym z nich jest przekonanie, że AI automatycznie rozwiązuje problemy technologiczne i może zastąpić doświadczonych specjalistów. My stanowczo odpowiadamy: to nieprawda.
Jako firma z ponad 10-letnim doświadczeniem w branży IT wiemy, że AI rzeczywiście potrafi znacząco przyspieszyć development, usprawnić procesy i ograniczyć ilość powtarzalnej pracy. Są jednak obszary, w których wykorzystywanie AI jest co najmniej ryzykowne.
W Mood Up wykorzystujemy AI zarówno podczas developmentu aplikacji, jak i bezpośrednio w produktach tworzonych dla klientów, czyli aplikacjach mobilnych lub webowych. Dzięki temu możemy spojrzeć na ten temat nie tylko z perspektywy tego, co aktualnie jest modne, ale przede wszystkim realnych doświadczeń projektowych i praktyki.
Z tego artykułu dowiesz się:
- w jakich obszarach AI rzeczywiście przyspiesza tworzenie aplikacji i stron,
- gdzie AI pomaga zespołom developerskim oszczędzać czas,
- dlaczego AI świetnie sprawdza się podczas tworzenia prototypów,
- w których miejscach świadomie nie wykorzystujemy AI,
- jakie błędy najczęściej popełniają firmy wdrażające AI,
- dlaczego doświadczenie zespołu nadal pozostaje kluczowe.
Jak AI realnie pomaga podczas tworzenia aplikacji?
W praktyce największe korzyści z AI pojawiają się tam, gdzie problem jest powtarzalny i nie wymaga głębokiego kontekstu biznesowego. To właśnie dlatego AI bardzo dobrze sprawdza się jako wsparcie zespołu developerskiego w codziennych zadaniach operacyjnych.
Najczęściej wykorzystujemy AI do:
- generowania boilerplate code,
- przygotowywania podstawowych struktur aplikacji,
- tworzenia endpointów,
- DTO,
- migracji,
- pierwszych wersji testów.
W przypadku zadań rutynowych obserwujemy skrócenie czasu developmentu nawet o 20–40%. Szczególnie dobrze widać to w projektach backendowych i podczas tworzenia nowych modułów aplikacji, gdzie wiele struktur technicznych powtarza się między projektami.
AI bardzo dobrze sprawdza się również podczas refaktoryzacji i code review. Narzędzia oparte o modele językowe pomagają wykrywać wadliwy kod, niespójności w naming convention, brakujące testy czy potencjalne uproszczenia logiki. Dzięki temu pierwsza runda review przebiega sprawniej, a developerzy mogą skupić się na jakości architektury i logice biznesowej.
Im prostsze zadania tym AI staje się bardziej przydatne. Jeśli jednak pojawia się skomplikowany projekt, o złożonej logice – doświadczenie i wiedza senior developera okazuje się niezbędna do prawidłowego rozwoju produktu.
AI znacząco przyspiesza tworzenie PoC i prototypów
Jednym z obszarów, w których AI zmieniło sposób pracy software house’ów w największym stopniu, jest tworzenie PoC (proof of concept) i prototypów.
Jeszcze kilka lat temu przygotowanie działającego PoC wymagało dużej ilości manualnej pracy. Dziś pierwszą wersję rozwiązania można stworzyć nawet 2–3 razy szybciej niż wcześniej. To ogromna zmiana szczególnie na etapie discovery workshops, wycen oraz walidacji pomysłów produktowych.
Dzięki AI klient może dużo wcześniej zobaczyć potencjalną wersję produktu, przetestować podstawowe funkcjonalności i szybciej zweryfikować kierunek rozwoju projektu. To znacząco skraca czas potrzebny do podejmowania decyzji biznesowych i pozwala ograniczyć ryzyko inwestycyjne.
Jednocześnie warto podkreślić, że prototyp wygenerowany z pomocą AI nie zawsze nadaje się do dalszego rozwijania jako finalny produkt. Bardzo często wymaga późniejszego uporządkowania architektury, refaktoryzacji i dostosowania do standardów produkcyjnych.
I właśnie dlatego AI najlepiej sprawdza się jako narzędzie przyspieszające pracę zespołu, a nie całkowicie zastępujące proces developmentu.
AI w produktach cyfrowych. Jak wygląda to w praktyce?
W Mood Up niejednokrotnie pracowaliśmy nad projektami, w których AI było częścią samego produktu, a nie tylko wsparciem dla developerów.
Jednym z takich projektów jest aplikacja mobilna dla klienta ze Szwecji oparta na chatbocie AI, który wspiera analizę danych księgowych i finansowych.
System integrował się z zewnętrznymi źródłami danych i pomagał użytkownikom szybciej analizować informacje finansowe, generować podsumowania oraz wyszukiwać konkretne dane.
AI świetnie sprawdzało się tutaj przy:
- analizie dużych zbiorów danych,
- generowaniu insightów,
- tworzeniu raportów i podsumowań,
- odpowiadaniu na pytania użytkowników,
- wyszukiwaniu informacji kontekstowych.
Jednocześnie projekt wymagał bardzo świadomego podejścia do jakości odpowiedzi, bezpieczeństwa danych i ograniczania halucynacji modeli językowych.
W praktyce największym wyzwaniem nie było samo „podłączenie AI”, ale stworzenie architektury pozwalającej korzystać z modeli w sposób przewidywalny i bezpieczny.
Pracowaliśmy również nad projektem Findia, czyli aplikacją mobilną opartą na odkrywaniu nowych miejsc na mapie świata. W tym przypadku AI pomagało generować ciekawostki i opisy na temat konkretnych punktów na mapie. Dzięki temu twórcy, którzy wrzucali dane miejsce w aplikacje oszczędzali czas na samodzielne pisanie, a aplikacja wciąż wzbogacała się content.
To bardzo dobrze pokazuje, że AI może dziś zwiększać wartość samego produktu, a nie tylko przyspieszać development.
Gdzie nie wykorzystujemy AI i dlaczego?
Potencjalne zagrożenia, które może przynieść nieumiejętne korzystanie z AI w produktach cyfrowych to temat, o którym wciąż mówi się zdecydowanie za mało.
W praktyce są obszary, w których AI nadal nie powinno być traktowane jako finalne rozwiązanie (technologiczne lub biznesowe). Dotyczy to szczególnie projektów wymagających wysokiego poziomu bezpieczeństwa, przewidywalności oraz zgodności z regulacjami.
W Mood Up świadomie nie wykorzystujemy AI jako pewnego narzędzia odpowiedzialnego za:
- autoryzację,
- bezpieczeństwo,
- compliance,
- operacje finansowe wysokiego ryzyka,
- krytyczną logikę biznesową.
Powód jest prosty. AI potrafi wygenerować kod, który wygląda poprawnie, ale zawiera błędy logiczne trudne do wykrycia na pierwszy rzut oka. Szczególnie niebezpieczne jest to w projektach enterprise oraz aplikacjach operujących na danych finansowych czy danych wrażliwych.
Bardzo ostrożnie podchodzimy również do kwestii prywatności danych. Do modeli AI nie trafiają pełne dane klientów, klucze bezpieczeństwa czy informacje umożliwiające identyfikację użytkowników. W przypadku projektów komercyjnych bezpieczeństwo danych nadal pozostaje ważniejsze niż szybkość wygenerowania odpowiedzi.
AI nie sprawdza się także podczas obsługi krytycznych incydentów produkcyjnych. W takich sytuacjach kluczowe są doświadczenie zespołu, logi, monitoring, procedury i przewidywalność działania. AI może wspierać research, ale nie zastępuje deterministycznej diagnostyki problemów.
Największy błąd firm wdrażających AI
Największym błędem nie jest dziś brak AI w firmie. Największym błędem jest wdrażanie AI wszędzie tylko dlatego, że stało się to “modne”. Wiele firm próbuje dziś dodawać AI do produktów i procesów bez realnej analizy tego, czy rzeczywiście rozwiązuje ono problem użytkownika albo usprawnia pracę zespołu.
W praktyce dojrzałe zespoły technologiczne nie pytają już:
„Jak dodać AI do produktu?”
Pytają raczej:
„Czy AI może nam tu realnie pomóc?”
I właśnie to podejście będzie w najbliższych latach oddzielać firmy budujące trwałą przewagę od tych, które traktują AI wyłącznie jako marketingowy trend.
Czy AI zastąpi software house’y?
AI bez wątpienia zmienia sposób tworzenia aplikacji, platform webowych i produktów cyfrowych. Przyspiesza development, automatyzuje część pracy i pozwala szybciej tworzyć prototypy.
Jednocześnie nadal nie zastępuje doświadczenia, ani nie posiada pełnego zrozumienia kontekstowego. Najlepsze produkty nadal powstają wtedy, gdy technologia jest wykorzystywana świadomie i wspiera realne cele biznesowe, a nie wtedy, gdy staje się celem samym w sobie.
Dlatego największą przewagę będą miały firmy, które wiedzą nie tylko jak korzystać z AI, ale przede wszystkim kiedy z niego korzystać.
Paweł Masalski – CEO & Founder Mood Up oraz getFindia. Od ponad dekady rozwija produkty cyfrowe dla klientów z Polski i rynków zagranicznych, łącząc doświadczenie w aplikacjach mobilnych, IoT, software developmencie i automatyzacjach AI. W Mood Up odpowiada za strategiczny rozwój firmy oraz kierunek wdrażania technologii, które realnie wspierają klientów.