14 marek meblowych pod lupą AI. Kto dominuje w ChatGPT, Gemini i Perplexity? Przejdź do raportu 

688CE84A-69B3-4183-AAEF-288688AF4E6E seria wideo o seo ai widocznosc marki w ai widoczni
AI Friendly v3

Patrzysz na złe metryki SEO i dlatego myślisz, że nie działa

Wideo SEO AI

Patrzysz na złe metryki SEO (i dlatego myślisz, że nie działa)

Punkt wyjścia
Większość właścicieli biznesów zaczyna od końca

Jeśli prowadzisz biznes online i dbasz o pozycjonowanie swojej strony to z pewnością chcesz wiedzieć, czy to pozycjonowanie idzie dobrze. Niestety większość właścicieli firm szuka odpowiedzi w Google Analytics, który powinno się analizować dopiero na samym końcu.

W tym materiale przeprowadzamy Cię od początku do końca: co warto analizować, jak oceniać wyniki i dlaczego właściwa kolejność ma tu kluczowe znaczenie.

Skąd bierze się ruch
Zanim spojrzysz na metryki, zrozum mechanikę

Wszystkie działania marketingowe mają jeden cel: przyciągnąć klienta na stronę, skłonić go do zakupu i wygenerować przychód. Zanim jednak pojawi się klient, musi pojawić się ruch. A ruch z pozycjonowania bierze się z dwóch rzeczy: Twoja strona wyświetliła się w wynikach wyszukiwania, a następnie ktoś w nią kliknął.

Dlatego pierwszymi wskaźnikami, które warto śledzić, są wyświetlenia i kliknięcia. Jedno podzielone przez drugie daje CTR (Click Through Rate), czyli odsetek osób, które zobaczyły Twoją stronę w wynikach i zdecydowały się kliknąć.

To są wskaźniki, które pozwalają ocenić, ile ruchu masz na stronie. Zanim jednak pojawią się wyświetlenia i kliknięcia, istnieją wcześniejsze sygnały, które mówią, czy idziesz w dobrym kierunku: pozycje fraz i liczba fraz, na które jesteś widoczny w Senuto. To właśnie one zmieniają się jako pierwsze i zapowiadają to, co później zobaczysz w Google Search Console.

Co to są wyświetlenia?

Wyświetlenie w Google Search Console jest odnotowywane wtedy, gdy link do Twojej strony pojawił się w wynikach wyszukiwania na dane zapytanie i użytkownik miał szansę go zobaczyć. Jeśli Twoja strona jest na 40. pozycji, a użytkownik nie przeklika się tak daleko, wyświetlenie nie zostaje odnotowane. Kliknięcie pojawia się dopiero, gdy ktoś faktycznie w ten link kliknie.

Co wpływa na liczbę wyświetleń?

Sumaryczna liczba wyświetleń zależy od trzech elementów:

  • Pozycja frazy: im wyżej w wynikach, tym częściej użytkownicy Cię widzą i tym większa szansa na kliknięcie.
  • Liczba fraz, na które jesteś widoczny: jeśli wyświetlasz się na trzy frazy, docierasz tylko do osób, które wpisują te trzy zapytania. Im szersza pula fraz, tym więcej użytkowników może Cię znaleźć.
  • Popularność fraz: fraza wyszukiwana 2000 razy miesięcznie, na której jesteś na pierwszej pozycji, wygeneruje wielokrotnie więcej wyświetleń niż fraza wyszukiwana 100 razy. Popularność każdej frazy bezpośrednio wpływa na potencjał wyświetleń.

Dopiero suma tych trzech elementów przekłada się na liczbę wyświetleń, a potem na ruch.

Google Search Console nie pokazuje, jak często dana fraza jest wyszukiwana, a średnia pozycja, którą tam widać, jest uśredniona i często myląca. Dużo lepiej działa dedykowane narzędzie do monitorowania pozycji, na przykład Senuto, gdzie widać jednocześnie pozycję frazy, pulę fraz, na których strona jest widoczna, oraz popularność każdej z nich.

Co to jest CTR jako wskaźnik jakościowy?

CTR mówi, jak duża część osób, które zobaczyły Twoją stronę, zdecydowała się kliknąć. Może na niego wpływać wygląd wyniku wyszukiwania: emotikonki, gwiazdki z recenzjami, dobrze napisany meta opis. Z drugiej strony coraz częściej pojawia się AI Overview w wynikach wyszukiwania, które odpowiada na pytanie użytkownika bezpośrednio na stronie Google. Wtedy pozycja i wyświetlenia są wysokie, ale kliknięcia nie następują, bo użytkownik po prostu nie ma po co klikać.

Zdobądź przewagę konkurencyjną w AI
Zapisz się na bezpłatną wideo analizę
Odbierz wideo analizę widoczności w AI

Sprawdź swoją widoczność w AI

Bez zobowiązań i opłat. Wideo otrzymasz w ciągu 24h (w dni robocze). Jeśli skala zgłoszeń danego dnia będzie duża - wrócimy do Ciebie z informacją, na kiedy analiza będzie gotowa.

Bezpłatna analiza widoczności w AI
Wyślij zapytanie

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (adres e-mail i/lub numer telefonu) przez Widoczni Sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu (ul. Złotowska 41), w celach marketingowych, w tym w celu przedstawiania informacji o produktach i usługach. Zgoda jest dobrowolna i może być w każdej chwili wycofana. Szczegóły dotyczące przetwarzania danych znajdują się w Polityce Prywatności.

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Widoczni Sp. z o.o. informacji handlowych drogą elektroniczną na podany adres e-mail w tym na newsletter widoczni, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Wyrażam zgodę na kontaktowanie się ze mną przez Widoczni Sp. z o.o. telefonicznie (rozmowy głosowe, SMS/MMS) w celu marketingu bezpośredniego, zgodnie z art. 172 ustawy Prawo telekomunikacyjne.

Odbierz wideo
Właściwa kolejność
Leading indicators vs lagging indicators: dlaczego Analytics to ostatni przystanek

Wielu właścicieli firm szuka odpowiedzi o wynikach pozycjonowania bezpośrednio w Google Analytics. To błąd, który wynika z mylenia wskaźników efektu końcowego z wskaźnikami procesu.

Lagging indicators to wskaźniki efektu końcowego: ruch w Analytics, liczba konwersji. Widzisz je na końcu, często już za późno, żeby cokolwiek zmienić.

Leading indicators to wskaźniki, które dużo wcześniej mówią, czy idziesz w dobrym kierunku. Pokazują anomalie i dają obraz całego procesu, zanim pojawi się ten jeden wynik końcowy widoczny w GA.

Jeśli skupiasz się wyłącznie na ruchu w Analytics, możesz wyciągać błędne wnioski, nawet jeśli pozycjonowanie działa poprawnie. Poniżej wyjaśniamy, jak wygląda właściwa kolejność analizy.

Krok 1
Wykonana praca i indeksacja

Pierwszym elementem, który można monitorować, jest wykonana praca. W przypadku pozycjonowania finalnym krokiem, który wpływa na efekt, są konkretne zmiany na stronie: nowa podstrona, zoptymalizowana podstrona, dodana treść, pozyskany link. To są działania, które możesz śledzić niezależnie od tego, czy pozycjonowanie prowadzisz samodzielnie, z freelancerem czy agencją.

Gdy działania są wykonane, kolejnym elementem do monitorowania jest indeksacja, czyli to, czy Google daną podstronę umieścił w wynikach wyszukiwania. Jeśli strona nie jest zaindeksowana, nie może osiągać wysokich pozycji, nie może generować wyświetleń i nie może generować kliknięć.

Indeksację sprawdzisz w Google Search Console, gdzie wykres pokazuje liczbę zaindeksowanych podstron. Jeśli strategia opiera się na tworzeniu nowych stron, wzrost liczby zaindeksowanych podstron jest pierwszym sygnałem, że idziesz w dobrym kierunku.

Krok 2
Pozycje fraz w Senuto: zanim pojawią się kliknięcia

Gdy strony zaczną się indeksować, nie oznacza to, że natychmiast wygenerują setki wejść. Efekty pozycjonowania zawsze wyglądają tak samo: frazy awansują stopniowo.

Najpierw rośnie liczba fraz, na które strona w ogóle jest obecna, najczęściej na pozycjach między 11 a 50. To nie generuje jeszcze żadnego efektu biznesowego i praktycznie nigdy nie kończy się kliknięciem. Natomiast jeśli ta grupa fraz zaczyna rosnąć, to sygnał, że frazy mogą kolejno awansować na wyższe pozycje.

Z pozycji w top 50 frazy przechodzą do top 10, gdzie użytkownicy już klikają. Często nie są to jeszcze bardzo popularne frazy: wyszukiwane 10, 20, 30 czy 100 razy miesięcznie. Gdy wskoczą do top 10, zaczynają generować pierwsze kliknięcia. Dalej awansują do top 3, gdzie kliknięć jest już znacznie więcej.

W tym samym czasie powinna rosnąć pula coraz bardziej popularnych fraz na pozycjach w top 50. Potem te frazy, wyszukiwane już 100, 200 czy 300 razy miesięcznie, awansują do top 10 i cykl się powtarza.

Dlatego warto monitorować:

  • liczbę fraz w top 50, top 10 i top 3 dla całej strony,
  • czy ta tendencja jest wzrostowa,
  • popularność fraz na poszczególnych pozycjach.

Fiksowanie się na jednej konkretnej frazie to częsty błąd. Jedna fraza, która przeskakuje z pozycji trzeciej na pierwszą, nie zawsze zmieni coś realnie w biznesie. Dopiero masa fraz na wysokich pozycjach generuje wyniki, które widać w analityce.

Jeśli masz frazy na pozycjach między 11 a 20 i tendencja jest wzrostowa, możesz zakładać, że docelowo trafią do top 10, a to przełoży się na więcej wyświetleń i kliknięć.

Krok 3
Google Search Console: wyświetlenia i kliknięcia

Gdy frazy zaczynają awansować do top 10, wracamy do Google Search Console i sprawdzamy efekt: rosną wyświetlenia, a za nimi kliknięcia. Dopiero teraz dane w GSC zaczynają coś znaczyć w kontekście biznesowym.

Właściwa kolejność analizy wygląda więc tak: GSC (czy strony się indeksują) → Senuto (czy rośnie liczba fraz na kolejnych poziomach pozycji) → GSC (czy rosną wyświetlenia i kliknięcia) → Analytics (jak ruch przekłada się na konwersje).

To, co widzisz w GSC, może być czasem niespójne z tym, co widać w Senuto. Są dwa powody, dla których tak się dzieje: sezonowość i brand.

Dwie pułapki analityczne
Sezonowość i brand, czyli dlaczego wyniki mogą mylić

Sezonowość

Jeśli prowadzisz biznes, w którym sezonowość jest wyraźna, jakakolwiek analiza wyników przez pryzmat samego ruchu nie ma sensu bez uwzględnienia tego kontekstu.

Wyobraź sobie, że szczyt sezonu masz w styczniu, a potem popularność fraz spada w drugiej połowie roku. Jeśli dana fraza jest wyszukiwana w styczniu 200 razy, a w sierpniu 50 razy, to czterokrotnie mniej osób jej szuka. Nawet mając dokładnie tę samą pozycję na tę samą frazę, a nawet ją poprawiając, w GSC i GA4 zobaczysz spadek. Nie wynika on z tego, że pozycjonowanie działa gorzej, lecz z tego, że zainteresowanie danym tematem po prostu zmalało.

Sezonowość możesz sprawdzić w Senuto lub w Google Keyword Plannerze, gdzie widać popularność frazy z podziałem na poszczególne miesiące.

Senuto jest właściwym narzędziem do tej analizy, nie GA4. W Senuto widzisz wszystkie frazy, na które się wyświetlasz, ich popularność i kondycję strony w czasie. Potem dopiero przechodzisz do GSC, gdzie możesz analizować konkretne adresy URL i przedziały czasowe, żeby uwzględnić aspekt sezonowości.

Brand

Jeśli Twoja marka jest rozpoznawalna, część użytkowników wpisuje jej nazwę bezpośrednio w Google. To generuje wyświetlenia i kliknięcia w GSC, które mają niewiele wspólnego z efektami pozycjonowania.

Dlatego analizując wyniki w GSC, warto mieć świadomość brandu i w zależności od tego, co chcesz sprawdzić, albo go zostawić, albo wykluczyć z analizy. Brand może zakrzywiać obraz na tyle, że wyciągasz błędne wnioski o skuteczności działań organicznych.

Analiza szczegółowa
Jak wchodzić głębiej: per fraza, per URL, per okres

Poza ogólną tendencją warto analizować wyniki na poziomie szczegółowym. Możesz analizować wyniki per fraza, per URL lub per okres, co pozwala dochodzić do głębszych wniosków.

Może być na przykład tak, że wzrosły Ci konkretne frazy w Senuto, a jednocześnie inne spadły - i liczba fraz sumarycznie pozostaje taka sama. Jeśli jednak te, które zyskałeś, mają popularność tysiąc zapytań miesięcznie, a te, które straciłeś, mają pięćdziesiąt, wykres w Senuto będzie płaski, ale efekt zobaczysz w GSC jako wzrost wyświetleń, bo nowe frazy przyciągają więcej użytkowników.

Dla konkretnych działań, na przykład nowego artykułu blogowego, nie analizuj go przez pryzmat całego wykresu Senuto z ostatnich dwóch lat dla wszystkich adresów. Sprawdź ten konkretny adres URL w Senuto, czy zaczął pozycjonować się na jakieś frazy, i odpale go w GSC, żeby zobaczyć, czy rosną wyświetlenia i kliknięcia.

Obecność w AI
Jak do tego wszystkiego dochodzi AI Search

Gdyby to było tak proste, życie byłoby zbyt piękne. Do warstwy klasycznego pozycjonowania dochodzi AI Search i obecność w modelach AI, które dokładają do tej analizy kolejny wymiar.

Kluczowa różnica między klasycznym SEO a modelami AI polega na tym, że obecności w AI po prostu nie widać w analityce. Klient może prowadzić rozmowę z ChatGPT o Twoich produktach, porównywać Cię z konkurencją, pytać, czy Twoja marka jest godna zaufania. Ta rozmowa może się toczyć, ale w Twojej analityce jej nie ma, bo analityka mierzy tylko to, co wydarzyło się na Twojej stronie.

Dodatkowo, modele AI często nie linkują bezpośrednio do Twojej strony. Mogą o Tobie wspomnieć w odpowiedzi, ale jako źródło podlinkować artykuł zewnętrzny, który o Tobie wspomina. Nawet jeśli użytkownik kliknie w ten link, trafi na inną stronę i nie zobaczysz tego w swoim Google Analytics 4. W Google Analytics 4 możesz za to zobaczyć ruch organiczny, bo ktoś po rozmowie z ChatGPT może wejść do Google i stamtąd kliknąć, albo wpisać nazwę marki bezpośrednio w przeglądarce i trafić jako ruch direct.

Co możesz mierzyć w modelach AI?

Najlepszym dostępnym wskaźnikiem jest dziś mention rate, czyli częstotliwość występowania marki w odpowiedziach modeli AI. Mierzysz go w ten sposób, że bierzesz zapytania, na które chcesz się wyświetlać, odpytujesz o nie modele AI i sprawdzasz, w ilu z na przykład dziesięciu odpowiedzi wystąpiłeś.

Jeśli w 7 z 10 odpowiedzi Twoja marka się pojawiła, mention rate wynosi 70%. To oznacza, że rozmowy, których nie widzisz w analityce, prawdopodobnie się toczą, a Twoja ekspozycja marki istnieje. Klient może się o Tobie dowiedzieć, trafić na Twoją stronę różnymi drogami, albo zapytać model AI o numer telefonu i zadzwonić bezpośrednio, nie generując żadnego śladu w analityce.

Do mierzenia mention rate służą dedykowane narzędzia, na przykład AI Tracker od Surfera. Wrzucasz tam listę promptów, wskazujesz modele, które Cię interesują (ChatGPT, Gemini, Perplexity), i widzisz, czy i jak często się pojawiasz oraz na które zapytania.

Dodatkowym wskaźnikiem jest to, czy Twoja strona staje się źródłem dla modeli AI. Jeśli tworzysz nowe treści i konkretny adres URL zaczyna być cytowany przez modele, Twoja marka pojawia się w rekomendacjach coraz częściej.

Jak interpretować ruch z modeli AI w Analytics?

Ruch z modeli AI można skonfigurować jako osobny kanał w Analytics i warto to zrobić, jednak trzeba mieć z tyłu głowy, że ta analityka jest niepełna. Jeśli większość rozmów toczy się poza Twoją stroną i użytkownicy rzadko klikają w linki, ten ruch będzie wydawać się śladowy w porównaniu z ruchem z Google. Porównanie „10 000 wejść z Google vs 4 wejścia z modeli AI" i wyciąganie na tej podstawie wniosku, że AI nie ma sensu, to błąd wynikający z niezrozumienia, jak użytkownicy wchodzą w interakcję z chatami.

Nasz Ekspert SEO AI

Łukasz Juja

Łukasz Juja jest ekspertem SEO i SEO AI, na co dzień związanym z agencją Widoczni. Specjalizuje się w pozycjonowaniu stron w dobie dużych modeli językowych, wyszukiwania konwersacyjnego oraz odpowiedzi generowanych przez AI. Od ponad pięciu lat zajmuje się SEO, a w ostatnich latach koncentruje się na łączeniu klasycznego pozycjonowania z optymalizacją widoczności marek w systemach opartych o sztuczną inteligencję, takich jak ChatGPT czy Google AI Overviews.

lukasz juja seo ai expert
Kompletny obraz
Jak złożyć to w jeden spójny system pomiaru

Kompleksowa analiza wyników pozycjonowania i obecności w AI opiera się na małej liczbie narzędzi i małej liczbie wskaźników.

Z narzędzi potrzebujesz Senuto (płatne), AI Tracker od Surfera (płatne) oraz Google Search Console, Google Analytics 4 i Google Keyword Planner (bezpłatne).

Wskaźniki, które mają znaczenie: pozycje fraz, liczba fraz na poszczególnych poziomach, popularność fraz, wyświetlenia, kliknięcia, CTR, mention rate w modelach AI i częstotliwość cytowania strony jako źródła.

Analizując wyniki, łączysz dwa obrazy: jak wypadasz w klasycznym wyszukiwaniu i jak wypadasz w modelach AI. Analizowane osobno żadne z tych dwóch nie daje pełnego obrazu. Analityka dla modeli AI jest znacznie uboższa, dlatego zestawienie obu daje wystarczająco kompletny obraz, żeby oceniać wyniki, planować strategię i wychodzić głębiej w szczegóły, takie jak konkretne strony, frazy czy prompty, na które jesteś widoczny lepiej lub gorzej.

Jeśli chcesz wiedzieć, jak te wyniki wypracować, zapraszamy do innych materiałów na naszym kanale. Jeśli wolisz, żebyśmy pomogli Ci z pozycjonowaniem strony lub oceną jej obecnej kondycji, zapraszamy do kontaktu.

Zadzwoń