Internet Rzeczy - ile możesz wymagać od swojej pralki?

94H

Co to jest Internet Rzeczy?

Internet Rzeczy (IoT - Internet of Things) określa się jako koncepcję, w której urządzenia zbierają dane i wymieniają się nimi za pomocą sieci komputerowej. Nazwa może być myląca, ponieważ to nie przedmioty odgrywają tu główną rolę, a dane przekazywane między nimi.

Najbardziej powszechne przykłady wykorzystania IoT odnoszą się do sprzętu AGD. Przykładowo pralki generujące komunikat na smartfona o zakończonym praniu lub inne urządzenia, wysyłające informację do centrali o usterce wcześniej, niż zauważymy ją przez niesprawne działanie sprzętu.

Takie rozwiązanie pozwoliłoby na naprawę urządzeń w naszych domach w wielu przypadkach jeszcze zanim zauważymy, że się zepsuły!

 

Chcesz zwiększyć sprzedaż w sklepie internetowym? Zobacz naszą ofertę

 

 

Gdzie aktualnie wykorzystujemy Internet Rzeczy

Zanim podane przykłady staną się codziennością dla większości społeczeństwa, minie jeszcze kilka lat. Jednak już aktualnie korzystamy z rozwiązań opartych na IoT, często nie zastanawiając się, jaka koncepcja za tym stoi lub co umożliwiło usprawnienie danych działań w naszej codzienności.

Przykładowo, dzięki koncepcji Internetu Rzeczy możliwe są:

  • przelewy bankowe za pomocą aplikacji,
  • działania beaconów w krakowskim muzeum MOCAK -funkcjonują jako przewodnik i pomagają znaleźć interesujące odwiedzającego eksponaty,
  • używanie telefonu jako karty płatniczej,
  • serwis VOD w smart TV.

Ostatni z przykładów to aplikacja umożliwiająca m.in kontynuację seansu filmu czy serialu rozpoczętego na innym urządzeniu (nigdy więcej nie trzeba będzie zapamiętywać, w której minucie skończyliśmy oglądać!) oraz wypożyczanie płatnych materiałów poprzez płatność SMS. Jednak pojawiają się pewne ograniczenia - sprzęt nie może być starszy niż 3-4 lata, a jakość wideo w niektórych przypadkach może być uzależniona od łącza internetowego.

 

 

Jak to wygląda od strony technicznej?

Przykład obrazuje, że wizja łączenia różnych urządzeń może znacząco ułatwić i usprawnić naszą codzienność, jednak przesył informacji między wieloma różnymi urządzeniami, powoduje komplikacje ze strony technicznej. Wybór jednego standardu przekazywania danych między różnymi przedmiotami nie jest możliwy. Stąd powstała potrzeba stworzenia kompletnego systemu, który zintegruje tę komunikację.

Pracę nad tworzeniem takiego oprogramowania rozpoczęło już wielu gigantów, m.in Microsoft proponuje Windowsa 10 IoT, platforma Tizen od Samsunga już działa i jest dalej rozwijana, tymczasem również Google ogłosiło pracę nad roboczo nazwanym systemem Brillo. Wyścig trwa, a prognozy wskazują, że warto zaciekle walczyć o nagrodę - rynek IoT szacuje się na 9 miliardów urządzeń w 2018 roku. Gigant z Mountain View idzie z duchem innowacji, tworząc system, który ma zajmować bardzo mało miejsca, aby przekonać przynajmniej część producentów do jego wyboru. Postęp technologiczny jest tutaj bardzo ważny, jednak sprzęt AGD musi przede wszystkim spełniać swoją rolę, a nie zamieniać się w komputer. Oprogramowanie ma jedynie ułatwiać zbieranie i wymianę danych, synchronizację oraz wykrywanie usterek.

 

 

Co przyniesie przyszłość?

Wiele rozwiązań czerpiących z Internetu Rzeczy już działa w naszej codzienności, jednak postęp, m.in w zakresie powyżej opisanego oprogramowania, przyniesie znacznie więcej możliwości. Warto dołożyć do tego również koncepcję Internetu Wszystkiego (Internet of Everything - IoE), która zakłada połączenie w sieci nie tylko urządzeń, ale również ludzi i procesów.

 

Aktualnie powstają różnorodne plany i projekty, w wielu dziedzinach, oparte na przedstawionych koncepcjach:

  • Więcej rozwiązań dla sprzętu AGD. LG wprowadza coraz więcej funkcji związanych z koncepcją Internetu Rzeczy do swoich pralek, przede wszystkim zwiększając komfort użytkowania. Oprócz wspomnianych komunikatów o zakończeniu prania, pojawić się ma także funkcja zdalnego sterowania procesem oraz wgrywania nowych programów.
  • Pojawiają się propozycje wykorzystania urządzeń IoT w usługach. Firma State Farm wyszła z pomysłem uzależnienia ubezpieczenia samochodowego od rzeczywistego użytkowania, poprzez zamontowane w samochodach zestawy monitorujące, połączone z siecią, które będą obserwowały sposób prowadzenia pojazdu. Również w branży marketingu można pokusić się o wizję inteligentnych billboardów, które wyświetlą odpowiednią reklamę, po odebraniu sygnału, że zbliża się potencjalnie zainteresowany odbiorca.
  • Koniecznie należy wspomnieć o rozwiązaniach dla przemysłu. Wiele procesów można usprawnić, a nawet zwiększyć ich bezpieczeństwo. Jako przykłady podaje się m.in zarządzanie ruchem kolejowym, przy pomocy odpowiednich czujników. Możliwy byłby odczyt temperatury, czy precyzyjne określenie przejazdu konkretnego składu. Podczas szczytu OVH Summit wspomniano także o diagnostyce sieci wodno-kanalizacyjnych, co umożliwiłoby przewidzenie awarii z kilkugodzinnym wyprzedzeniem na podstawie przepustowości, czy składu chemicznego wody.
  • Dzięki koncepcji Internetu Rzeczy pojawiają się również wielomiliardowe inwestycje, dotyczące tworzenia inteligentnych miast, tzw. SmartCity. Przykładowo południowokoreańskie miasto Songdo, które ma zostać wręcz naszpikowane milionami czujników i sensorów na ulicach, w szkołach, sklepach, szpitalach, fabrykach, biurowcach. Również w Europie powstaje podobny projekt - zaraz za naszą granicą, w Hamburgu. Głównymi założeniami jest tam m.in wdrożenie inteligentnego oświetlenia ulicznego, zarządzania ruchem (w tym również wcześniejsze wykrywanie wszelkiego rodzaju incydentów) oraz umożliwienie obywatelom korzystania z usług administracyjnych, przy pomocy zaawansowanych terminali wideo.

 

 

Konsekwencje wprowadzenia Internetu Rzeczy

Na wielu przykładach widać, że wdrożenie rozwiązań związanych z koncepcją Internetu Rzeczy może m.in zapewnić adekwatne naliczanie opłat za usługi, zwiększać komfort użytkowania, efektywność, a także po prostu ułatwiać codzienne czynności. Jednak należy zauważyć również wiele konsekwencji wynikających z tego rozwiązania.

Bezpieczeństwo urządzeń korzystających z praktycznie nieograniczonej sieci jest wątpliwe - wiele źródeł ostrzega przed narażeniem na zupełnie nowe ataki cybernetyczne. Mimo to, jest oczywiście wielu entuzjastów takich rozwiązań, ale z drugiej strony prawdopodobnie równie duża liczba osób, które sceptycznie podchodzi do pomysłu zbierania przez urządzenia ogromnych ilości danych na temat użytkowników. Może to być znaczącą ingerencją w prywatne, codzienne życie jednostki.

 

Oceń ten artykuł:
Internet Rzeczy - ile możesz wymagać od swojej pralki?

Średnia ocen użytkowników4.93 na podstawie 88 głosów

UDOSTĘPNIJ