Twoja sprzedaż nie zachwyca? Zamów skuteczną strategię digital i nabierz rozpędu w biznesie!
Close
688CE84A-69B3-4183-AAEF-288688AF4E6E Kolaz widoczni 2023.2

Poznaj nasze pasje!

Widoczni od zaplecza! Ujawniamy nasze pasje i hobby

#widoczniodzaplecza to nowy cykl, w którym poznacie nasze nietypowe zainteresowania i przekonacie się, że Widoczni to zespół naprawdę wyjątkowych pasjonatów różnych dziedzin (nie tylko marketingu internetowego)!

Zaczęłam haftować, kiedy miałam 11 lat – nie dlatego, że nauczyła mnie babcia czy mama, ale dlatego, że w domu zawsze było dużo materiałów, nici, mulin i atmosfery tworzenia. Moje pierwsze hafty robiłam na kawałkach materiału. Potem wymyśliłam, że będę haftowała poszewki na poduszki. Była to okropnie żmudna praca, ponieważ wymyślałam, rozrysowywałam sobie obrazek na kanwie i wypełniałam wzór małymi kwadracikami. Czasami bardziej skomplikowane wzory zajmowały mi rok.

Po studiach haft krzyżykowy stał się dla mnie zbyt prosty, a wzory zbyt toporne i kwadratowe. Tak odkryłam haft satynowy. Zmieniłam kanwę na bawełniane i lniane materiały, które umieszczam w drewnianym tamborku. Ta zmiana zbiegła się z odkryciem mojej miłości do ashtangi jogi, dlatego na większości moich haftów są joginki w różnych asanach i różnej kolorystyce.

Z czasem zaczęłam publikować swoje prace na Instagramie. Zaczęłam dostawać zapytania, zrobiłam kilka haftów na zamówienie – największą popularnością cieszył się haft z powitaniem słońca. I tak pewnego dnia w prezentowniku bożonarodzeniowym moje hafty poleciła… tu.okuniewska! Tamtego grudnia zrobiłam około 10 haftów, a jest to bardzo czasochłonny proces.

Lubię jednak haftować również dla siebie. Aktualnie inspiruje mnie nie tylko joga. Haftuję to, co mnie otacza i jest mi bliskie. Od kiedy przez cały rok jeżdżę rowerem, zaczęłam haftować też rowerzystki. W haftowaniu lubię po prostu to, że mogę wyrażać siebie, swoje poczucie estetyki, że mogę tworzyć i gdzieś dalej oddawać moje duże pokłady kreatywności. Jest to czasami potwornie powolny proces, ale uczy też cierpliwości i pozwala się wyciszyć.

Kasia Pyrgiel 10

Joanna Osiecka

Nawiązując do jednej z głównej postaci komiksu Tytus, Romek i A’Tomek autorstwa Papcia Chmiela, to harcerstwo uczyniło ze mnie człowieka, a w tym przypadku pasjonatkę turystyki górskiej.

Moja pierwsza styczność z górami to Bieszczady. Pojechałam na obóz wędrowny ze źle spakowanym, starszym ode mnie i bardzo niedopasowanym do mojej drobnej postury plecakiem, a zabrany na wyjazd za ciężki namiot wrócił ze mną do domu niekompletny. Przez większość dni padał deszcz, a ja nie miałam ani dobrego deszczaka, ani butów. Dlaczego po tej przygodzie nie zrezygnowałam?

Może to widok Połoniny Caryńskiej sprawił, że serce zaczęło mi bić szybciej nie tylko z wysiłku, a potem już poszło z górki. Po ukończeniu osiemnastki, pierwszy raz pojechałam „nie z harcerstwa” i od tego czasu jeżdżę w góry choć raz w roku.

Moja relacja z nimi zależy od tego, kim jestem w danym czasie. Zdarzało mi się jechać tylko po to, by przejść jak najwięcej w jak najkrótszym czasie. Były też wyjazdy, podczas których liczyła się książka w towarzystwie górskich krajobrazów. Najbardziej cenię chyba właśnie to, że każdy wyjazd może być innym doświadczeniem, bo góry ode mnie niczego nie oczekują.

Mniej więcej w połowie 2023 roku zapisałam się też do klubu Zdobywców Korony Gór Polski i ustaliłam, że wszystkie 28 szczytów zdobędę przed 28 rokiem życia. Mój deadline to marzec 2026! Bardzo podoba mi się idea klubu, a żeby dołączyć do listy osób, które zdobyły Koronę Gór Polski, muszę zebrać pieczątki z każdego ze szczytów i udokumentować to zdjęciem. Moja książeczka liczy już 10 uzupełnionych stron!

To jednak nie koniec. Na swoim koncie mam też wyjątkowe chwile z Rumunii (byłam wyżej niż na polskich Rysach!), wrześniowy wyjazd w Bieszczady, gdzie każdy wieczór kończył się przy kominku, a połoniny nabierały jesiennych kolorów, czy pomoc przy sesji ślubnej moich przyjaciół w Dolinie Pięciu Stawów. Liczę na to, że kolejne wyjazdy będą owocować w coraz to lepsze wspomnienia.

agrest 6

Bartosz Matuszek

Przez jego ręce przeszło więcej niż 1000 par butów. Bartek jest nie tylko specjalistą ds. pozycjonowania, ale również doświadczonym renowatorem wyrobów skórzanych. Przez kilka lat pracował w jednej z najbardziej rozpoznawalnych firm w środowisku, które zajmuje się odświeżaniem, odnawianiem, ale też personalizacją obuwia.

Kiedy zaczęła się zajawka Bartka na buty? Sam nie jest do końca pewien, ale jego rodzice podejrzewają, że odpowiadają za nią Jordany, które dostał jako dziecko w prezencie od chrzestnego mieszkającego w Stanach. Pamięta jednak, że od zawsze lubił mieć modne, estetycznie wyglądające buty. Dbał o nie, zwracał uwagę na detale, a z czasem zaczął je kolekcjonować. W najlepszym momencie miał 36 par butów – zarówno sneakersów, jak i eleganckiego obuwia. I to właśnie z tej pasji narodziła się praca, chęć ciągłego bycia na bieżąco, doskonalenia się i odświeżania obuwia po godzinach.

Dla Bartka niezwykle ważne jest również to, z czego wyprodukowano buty, które wyszukuje w drugim obiegu do renowacji. Wynajduje między innymi takie perełki jak obuwie wykonane z włosia końskiego, cielęcej skóry perforowanej oraz skóry z kangura. Ściąga buty ze Stanów Zjednoczonych, z całej Europy – wszystko po to, by dać im drugie życie, nawet jeśli są w kiepskim stanie, i obserwować z satysfakcją efekty renowacji, które naprawdę robią wrażenie.

Jeden z największych sukcesów Bartka? Współpraca z youtuberką i influencerką Lexy Chaplin. Bartek ręcznie pomalował sneakersy – to usługa premium, a jednocześnie rodzaj sztuki. Bartek ma zresztą jeszcze jedną pasję, która wiąże się z pewnym artyzmem. Kolekcjonuje zapachy. Dzisiaj ma ich 73, a wiele z nich to propozycje polskich rzemieślników, których chętnie wspiera. Jego ulubionym zapachem jest zapach Kamila Bańkowskiego – Oszustka, który łączy w sobie zapach skóry z miętą. To pokazuje, że miłość do sztuki obuwniczej przejawia się również w innych zajawkach Bartka.

20240225 202819

Beata Stefaniszyn

Życie Beaty po pracy to pieczenie i ozdabianie ciast, tortów, babeczek i galaretek. Ten cukierniczy bakcyl zaczął się już dawno, ale od kiedy pojawiły się dzieci okazji do tego, by zrobić coś słodkiego, jest o wiele więcej. Kuchnia Beaty jest pełna akcesoriów – wałków, tylek i worków cukierniczych, oraz setek foremek. Na ścianach znajdują się ramki z ułożonymi już puzzlami z motywem… słodkości, a jakże! Wszystko po to, by tworzyć małe cukiernicze arcydzieła.

Beata ciągle doskonali swoje umiejętności. Chodzi na kursy i szkolenia, a przede wszystkim regularnie piecze – to fantastyczne uczucie widzieć, jak rozwijają się umiejętności i jak powstają coraz kreatywniejsze i piękniejsze wypieki. Beata najbardziej lubi robić torty z bitą śmietaną i owocami, ale każdy smak ma swój urok! Nie zna się na krawiectwie, ale koronki i ozdoby z masy cukrowej i maślanej to jej specjalny strój dla ciast. Pędzel nigdy nie był jej sprzymierzeńcem, ale malowanie na tortach jest czymś zupełnie innym. Torty bezglutenowe, bezmleczne nie mają już przed Beatą tajemnic.

Kiedy pojawia się nowe zamówienie na coś słodkiego, lubi się zamknąć w kuchni i skupić na zadaniu. Jeśli jednak przyjdą dzieci z pytaniem, czy mogą coś zrobić, dwa razy Beaty nie trzeba namawiać do tego, by upiec coś wspólnie. Ten czas to nie tylko zabawa, ale przede wszystkim okazja do budowania więzi i tworzenia czegoś niepowtarzalnego. Razem eksperymentują z różnymi przepisami, smakami i dekoracjami, tworząc nowe, wspaniałe wypieki. Nie zawsze muszą być spektakularne, bo chodzi o to, by wyczarować uśmiech na twarzach najbliższych, przyjaciół i znajomych, oraz wypełnić ich żołądki szczęściem. Czego chcieć więcej?

IMG 20231205 231436 v2

Ola Sieradzka

Ola jest pasjonatką zielarstwa i miłośniczką domowych przetworów. Uwielbia różnorodność roślin, testować ich połączenia herbaty, ale nie te w saszetkach, tylko we własnoręcznie zebranych liściach, kwiatach i owocach. Samodzielnie komponuje mieszanki tych wszystkich roślin, bo dzięki temu może kontrolować smak i jakość naparu.


Ogród Oli jest baaardzo zielony – wszędzie są kwiaty, również te jadalne, krzewy, poupychane zioła tak, żeby wykorzystać każde dostępne miejsce. W końcu może sama decydować o tym, jakie rośliny uprawiać, bo w swoim rodzinnym domu jako dziecko takich możliwości nie miała. Rośliny, z których korzysta Ola, pochodzą nie tylko z jej ogrodu, ale także z miejsc oddalonych od ulicy, z dala od spalin i wszelkich spryskiwaczy.


Na początku tej fascynacji zielarstwem zaznaczała sobie w kalendarzu pory kwitnienia poszczególnych roślin, a na mapie miejscówki, w których mogła ze spokojem zbierać kwiaty lipy i inne roślinki. Tworzy z nich nie tylko mieszanki do naparów, ale również syrop z kwiatów czarnego bzu, sok z winogron, mieszanki do kąpieli oraz inne przetwory, które trzyma w swojej kuchni.


Jest to zresztą pasja nie tylko Oli! Do zbiorów i późniejszej obróbki roślin (oraz grzybów) angażuje również dzieci. Czy wszystkie zebrane przez dzieci rośliny nadają się do jedzenia? Oczywiście, że nie! Najważniejsze jest to, że mogą spędzać czas wspólnie – w towarzystwie przyrody, ucząc się i spacerując. Wspólnie układają miętę w suszarce, każdy ma swoją deskę do krojenia grzybów – to jest taka forma bycia razem. Zwłaszcza że jej dzieci bardzo te mieszanki lubią, chętnie testują nowe kompozycje, a potem pytają mamę, co dodała do danego suszu.

IMG 5793

Dominika Żmudka

Dominika jest kolekcjonerką unikalnych roślin, a dokładniej odmian owadożernych. Zamiłowanie do nich zaczęło się w szkolnej ławce na lekcji przyrody. Dla Dominiki roślinny, które łapią owady brzmiały jak z innej planety. Zaczęła o nich czytać, a na domowym parapecie pojawiły się pierwsze okazy. Dzisiaj kolekcja jest już znacznie większa, pod opieką Dominiki są rosiczki, muchołówki, dzbanecznik, tłustosz i kapturnica.

W swoim hobby Dominika najbardziej lubi obserwować wzrost poszczególnych roślinek. Niektóre z nich wyhodował z nasionka, inne kupiłam jako maleństwa, a dzisiaj to już duże i silne rośliny. Nie jest tajemnicą, że rośliny owadożerne, polują również w warunkach domowych. U każdego gatunku wygląda ono inaczej, a samo obserwowanie "polowania" również jest bardzo ciekawe.

Dominika podjęła się misji ratowania owadożerców ze sklepów i marketów budowlanych. Problem jednak polega na tym, że personel nie zawsze potrafi się nimi zająć. Większość gatunków musi mieć stale wilgotne podłoże i powietrze, dostęp do kwaśnej gleby, doniczkę z wieloma otworami na dnie.

Chociaż powoli brakuje miejsca, Dominika z entuzjazmem powiększa kolekcję. Jej marzeniem jest własne torfowisko obok domu. Rosiczki czy muchołówki występują w naturalnych warunkach w Polsce, więc dlaczego nie odświeżyć ogródka?

* Przy okazji przypominamy, że wszystkie gatunki roślin owadożernych są w Polsce pod ścisłą ochroną. Jeśli ktoś chciałby zacząć swoją przygodę z "potworkami" to należy sprawdzać sprzedawcę i upewnić się, że roślina pochodzi z legalnego źródła.

Dominika pasje strona

Grzegorz Czaplicki

Pasja Grzegorza brzmi jak historia miłosna z ekranu. Podczas spotkania po latach z koleżanką ze szkolnej ławki, postanowili razem wyremontować jej przyczepę campingową. Pracy nie brakowało i zaczynali od zera przez prąd, oświetlenie, wodę, umeblowanie, aż do estetycznego wykończenia. Grzegorz jest prawdziwą złotą rączką, a w trakcie remontowania najbardziej lubi aspekt kreatywny. Trzeba nieźle ruszyć głową, żeby znaleźć najlepsze i funkcjonalne rozwiązanie. Czerpie równie dużą satysfakcję z samego obserwowania przemian.

Po renowacji przyczepki nadszedł kolejny etap, czyli caravanig sam w sobie. Pierwszy wyjazd próbny odbył się do podlasia. Gdy przyczepa przeszła test, ruszyli do Skandynawii. Zwiedzili Kopenhage, Vänern największe jezioro w Szwecji, Old Tjiko najstarsze drzewo świata które ma 9500 lat, Park Narodowy Hardangervidda i wiele więcej barwnych miasteczek i pięknych krajobrazów.

W spędzaniu urlopu w przyczepie Grzegorz docenia przede wszystkim niezależność i spontaniczność. Szczególnie można to odczuć w Szwecji i Norwegii, gdzie serwis kamperów jest bardzo rozwinięty.

Grzegorz razem ze swoją partnerką i pieskami planują kolejne podróże. Marzy im się powrót do Norwegii w jeszcze dalsze tereny w poszukiwaniu dziczy i spokoju. Trzymamy kciuki za dalsze podróże i dopieszczanie przyczepki!

Grzegorz pasje tlo

Franciszek Siek

Włochy cieszą się popularnością i sympatią turystów z całego świata. Dla Franciszka stały się pasją, którą zaszczepiła w nim rodzina. Ciocia mieszkająca od lat we Włoszech, pozwoliła poznać kraj nie tylko z przewodników, ale również zza kulis. Pierwsze samodzielnie zorganizowane wakacje również odbyły się do Włoch. Tak zaczęła się pasja i miłość do włoskich krajobrazów, jedzenia, języka,sportu oraz włoskiego, bezstresowego stylu życia.

We Włoszech i Włochach, Franek, najbardziej lubi luz i cieszenie się z małych, codziennych przyjemności. Dla turysty ich swobodne podejście do życia może być wręcz irytujące. Jednak według Franka to właśnie dlatego są zawsze uśmiechnięci i mają duże pokłady energii niezależnie od wieku.

Franek interesuje się również piłką nożną i kolarstwem. Chociaż jego ulubioną drużyną jest FC Barcelona, to właśnie włoską ligę śledzi z największą uwagą. Franek zaczął również zbierać szaliki drużyn piłkarskich z miast, które odwiedził. Nie sposób pominąć kolarstwa i słynnego wyścigu Giro d’Italia. Budzi chęć zwiedzenia Włoch z zupełnie nowej, kolarskiej perspektywy.

Celem na najbliższe lata jest rozpoczęcie kilkutygodniowych wyjazdów do Włoch i coraz to głębsza ich eksploracja. Natomiast największym marzeniem Franka jest zamieszkanie we Włoszech i rozpoczęcie słonecznego włoskiego życia.

Franciszek Siek 7

Bartosz Szober

Dla Bartka motoryzacja to pasja jeszcze z czasów dzieciństwa. Zaszczepił ją w nim jego tata. Od dziecka zbierał gumy turbo, a tata zabierał go na targi motoryzacyjne, tory w poznaniu, wydarzenia rajdowe, czy red bull x fighters. Dużym krokiem dla Bartka było dostanie w prezencie quad’a, wtedy zakochał się w motoryzacji w 100%. Nauka jazdy quadem przyszła raz dwa i z biegiem czasu zaczął przesiadać się na motocykl. Aktualnie Bartek postawił na cztery kółka, ale dalej myśli o dwóch kółkach. Na razie majstruje przy swoim nowym oczku w głowie - aucie.

Motoryzacja cały czas płynie w żyłach Bartka, w sezonie często można go spotkać na Torze Poznań na różnego typu wydarzeniach, oczywiście jako kibica. Chociaż miał również epizod zrobienia licencji na marshall'a. Motoryzacja to hobby, dzięki któremu może się zrelaksować się. Jazda motocyklem czy autem bez celu pozwala oderwać się od rzeczywistości.

bartosz szober pasje v3

Zuza Maternik

Dom rodzinny Zuzy jest wypełniony muzyką i rękodziełami, od kiedy pamięta. Można powiedzieć, że miłość do nich dostała w genach. Tata Zuzy rzeźbi w drewnie i kamieniu, gra na gitarze i śpiewa, a nawet założył własny zespół. Natomiast mama Zuzy lubiła szyć dla niej ubrania i robić na drutach swetry. Do teraz tworzy przepiękne ozdoby i serwety na szydełku.

Zuza śpiewa od dziecka, bazując na swoich wrodzonych umiejętnościach i doświadczeniu. Pierwszy występ miał miejsce jeszcze w przedszkolu. Za to pierwszy poważny w III klasie podstawówki. Wzięła udział w konkursie piosenki przy akompaniamencie taty i brata. Od drugiego brata dostała jego autorski tekst piosenki. Przez kolejne lata udzielała się na szkolnych wydarzeniach i konkursach, w tym też we współpracy z GOKiem. Dzisiaj robi to typowo hobbystycznie, dla siebie, pod prysznicem, w aucie czy podczas codziennych czynności. Nie wyklucza jednak, że w przyszłości rozwinie swoje umiejętności i dołączy do grona muzyków.

W przypadku rysowania, Zuza też zaczęła od najmłodszych lat. Powoli bazgroły zmieniły się w bardzo ładne obrazy. Największą frajdę sprawia Zuzi rysowanie postaci z bajek i kwiatów. Używa głównie kredek, ale kilka jej prac powstało ołówkiem. Jest to zajęcie, które pozwala jej się odstresować i odciąć od świata wokół. Najbardziej lubi ten etap modelowania postaci lub roślin. Nanosi wtedy światło oraz cień, wydobywając przy tym atuty i głębię barw. W przyszłości Zuza chciałaby przejść serię kursów rysunku digitalowego i tworzyć ilustracje do książek dla dzieci.

Zuza M pasje 1

Adrianna Nowak

Ada to zapalona miłośniczka muzyki...zarówno w wersji słuchanej jak i śpiewanej. Melomaństwo pojawiło się już w najmłodszych latach, a dokładniej w wieku 3 lat, kiedy to dostała swój pierwszy walkman!

Ada nie znosi ciszy! Śpiewa gdzie tylko się da – w trakcie pracy, pod prysznicem, w samochodzie, czy na imprezach itp. Uwielbia karaoke! Śpiew ją relaksuje, dodaje energii, motywuje i poprawia nastrój! Swoją wokalną przygodę zaczynała jako dziecko w scholi młodzieżowej. Obecnie jest podopieczną bydgoskiego oddziału Studia Piosenki Metro, gdzie uczęszcza na zajęcia wokalne, szkoli swój warsztat i razem ze swoją grupą koncertuje.

A czego słucha? Jest fanką analogowych brzmień i dźwięków z gramofonu. W swojej prywatnej kolekcji ma obecnie 73 płyty winylowe, głównie polskich wykonawców i kapel z przełomu lat 70 i 80. Nie interesują ją reedycje, stara się poszerzać kolekcję o oryginalne wydania. Takie perełki znajduje najczęściej na pchlich targach, antykwariatach, czy aukcjach internetowych.

na okladke

Oliwia Bobrowska

Oliwia przyznała nam się, że jeszcze kilka lat temu była roślinnym mordercą. Jednak postawiła sobie za cel stworzyć domową dżunglę i tak właśnie odkryła swoją pasję. Dużo wytrwałości, nauki i pracy zaowocowało sukcesem. Obecnie Oliwia dzieli swoje 60 metrów domowej przestrzeni z ponad setką roślin z różnych gatunków.

Roślinna kolekcja składa się głównie z roślin rzadkich i kolekcjonerskich. Ulubionym gatunkiem Oliwii są aroidy, czyli monstery, philodendrony, syngonium czy scindapsusy i to właśnie one królują w jej domu. Od niedawna próbuje swoich sił w uprawie hydroponicznej oraz w rozmnażaniu roślin - którymi chętnie dzieli się z bliskimi.

Jakie kolejne cele postawiła przed sobą Oliwia? W przyszłości planuje zdobyć uprawnienia do wystawiania roślinnych paszportów. Chciałaby również zagospodarować osobną przestrzeń na dodatkowe witryny, w których mogłabym zmieścić dużo większą ilość różnorodnych gatunków.

oliwia

Bartosz Suwiczak

Muzyka gra w duszy nie jednego Widocznego, jednak u każdego trochę inaczej. U Bartka są to zdecydowanie mocne brzmienia. Muzyki było zawsze dużo w jego rodzinnym domu. Miłośnikiem metalu był jego ojciec i to od niego zaraził się pasją do zbierania płyt i koncertów.

Dla Bartka to pasja bez dna. Im więcej słucha, tym więcej odkrywa nowych rzeczy i tym więcej płyt chce dołączyć do swojej kolekcji. Już teraz jest się czym pochwalić! Ma 650 płyt CD i 100 Vinyli. Wiele z nich jest kupowanych bezpośrednio od zespołów na koncertach, więc jednocześnie wiążą się z unikatowymi wspomnieniami.

Koncerty są ważną częścią jego życia muzycznego, głównie są to koncerty klubowe ale nie stroni od większych imprez jak festiwale i koncerty większych zespołów. Na swoim koncie ma m.in. koncert Slayer w Polsce i festiwal Brutal Assault. Jednak zarówno w przypadku ulubionego zespołu, jak również najlepszego koncertu, nie potrafi wskazać zwycięzcy.

Bartek Suwiczak

Piotr Kortyla

Pasja Piotra pojawiła się jeszcze w czasach szkolnych. Kolega z gimnazjalnej ławki pokazał mu gry bitewne, w których konstruuje się swoją armię z dostępnych zestawów figurek. Figurki wymagają samodzielnego sklejenia i właśnie pomalowania. To, jak się okazuje, było największym wyzwaniem. Jednak Piotrkowi sprawiło największą frajdę.

Chociaż pasja zanikła na jakiś czas, to kilka lat temu Piotr na nowo wciągnął się w planszówki. W przeciągu 2 lat zagrał w blisko 400 różnych gier! A jego kolekcja powiększyła się z jednej gry do trochę ponad setki różnych tytułów. Pojawiły się również takie, które w swojej zawartości miały fantastyczne figurki, które tylko czekały na pomalowanie.

Co najbardziej podoba się Piotrkowi w malowaniu figurek? To odskocznia od obowiązków i chwila wytchnienia. Malowanie wymaga pełnego skupienia na danej figurce i właśnie to pozwala wyciszyć inne głosy w naszych głowach. Bardzo satysfakcjonujące jest również dostrzeganie progresu, jaki się wypracowuje z każdą kolejną figurką.

Najbardziej wymagającą figurką okazał się Czarnoksiężnik z Angmaru, latający na skrzydlatej bestii. Ma prawie 20 cm wysokości i pełno szczegółów. Największym wyzwaniem było jednak to, że była to praca na zlecenie. Głównym celem było zadowolenie właściciela figurki. Jej pomalowanie zajęło Piotrowi ponad 15 godzin.

Aktualnie Piotr maluje figruki do gry planszowej: Podróże przez Śródziemie. Razem z dodatkami jest tam praktycznie 100 figurek. Każdą należy pomalować w podobnym stylu, aby zachowały spójność na planszy. Nic dziwnego, że jedna zajmuje około 3-5 godzin.

Planszówki zdecydowanie zakręciły Piotrkiem. Poświęcił im kanał na Youtubie, Instagram z recenzjami, a nawet przez 3 lata prowadził sklep internetowy. Malowanie figurek pozostawił sobie jako hobby na spokojne wieczory i wyciszenie.

Piotr 01

Jessica Suchta

Jessica to prawdziwa dusza towarzystwa, uwielbia świat i ludzi. Właśnie ta cecha wyznacza jej zainteresowania, sposób na spędzanie wolnego czasu, a nawet drogę edukacji.

Zaczynając od ludzi, Jessice inspirują zarówno ci młodsi, jak również nieco starsi. Od najmłodszych lat opiekowała się sąsiadami, angażowała w akcje charytatywne - Szlachetną Paczkę i Akademię Przyszłości. Wybierając studia, postawiła na Edukację elementarną i nauczanie dzieci z niepełnosprawnością intelektualną. Podczas ich trwania, Jessica opiekowała się osobą z mózgowym porażeniem dziecięcym, a obecnie weekendy spędza z dziewczynką z niepełnosprawnością wzrokową, ruchową oraz intelektualną.

Otwartość na ludzi łączy się z jej drugą wielką pasją - podróżowaniem. Zaraziła się tym po pierwszej 3-tygodniowej podróży po Turcji. Pasja Jessiki to nie tylko zwiedzanie nowego miejsca i poznawanie ludzi. Uwielbia planowanie, przygotowywanie oraz zbieranie informacji i ciekawostek regionalnych.

Co Jessica najbardziej kocha w podróżach? Ludzi, widoki i wino. Z przyjemnością wybiera się do lokalnych winnic, słucha o apelacji wina, dogląda procesu powstania i oczywiście kosztuje! Wielkim marzeniem Jessiki jest odwiedzić każdy z kontynentów i w stu procentach doświadczać tego, co dostaje w danym zakamarku. Na mapie odhaczyła już Turcję, Kretę, Rodos, Majorkę, Francję, Niemcy, Czechy, Słowację, Austrię, Holandię, Belgię. Przede wszystkim chce jednak podróżować etycznie, z poszanowaniem dla kraju i jego mieszkańców.

Jessica Suchta tlo

Aleksandra Stachowiak

Największą radość daje Oli możliwość słuchania muzyki na żywo. Nikogo nie dziwi więc już fakt, że jeśli bierze akurat wolne to najprawdopodobniej wybiera się na jakiś koncert. Jedno jest pewne - wróci naładowana nową energią!

Zamiłowaniem do koncertowania Olę zaraziła przyjaciółka. Zdążyły odkryć kilka zespołów na chwilę przed tym, zanim stało się o nich głośno. Bitamine, pamiętają jeszcze z darmowych koncertów na poznańskim Nocnym Targu. A na pierwszych koncertach Ralpha Kaminskiego, razem z resztą publiczności zmieściły się w klubie w Blue Note. Teraz zdobycie biletów na ich koncerty jest nie lada wyzwaniem. Na szczęście Ola jest prawdziwą łowczynią. Dzięki temu nigdy nie musiała obejść się smakiem w przypadku koncertów Dawida Podsiadło, do którego pała szczególną sympatią.

Na swojej liście ma głównie koncerty polskich artystów - tych bardziej i mniej znanych (Wracający właśnie na scenę Piotr Zioła czy Miętha), których stara się dodatkowo wspierać kupując płyty. Gdy jest okazja chętnie bierze też udział w wystąpieniach bardziej popularnych gwiazd. Koncert Bruno Mars czy Maroon 5 zrobiły na niej ogromne wrażenie. Oczywiście na koncertowej liście nadal jest kilka niezrealizowanych marzeń. Życzcie więc powodzenia w ich zrealizowaniu!

Ola Stachowiak 5

Kamila od najmłodszych lat fascynowała rywalizacja - nie tylko na polu sportowym, ale również intelektualnym. Chociaż telewizja nie wydawała mu się atrakcyjna, to same teleturnieje podbiły jego serce. W świat rywalizacji wprowadził go nie kto inny jak Krzysztof Ibisz i “Rosyjska ruletka”. Jednak Kamil nie pozostał na kanapie, wspólnie z kolegą wzięli udział w “Jednym z dziesięciu”. Tak zaczęła się jego aktywna przygoda w teleturniejach.

Gdzie jeszcze pojawił się Kamil? Sprawdził swoje siły w Jednym z Dziesięciu, Va Banque, Gigantach Historii czy Grze Słów. Krzyżówka. Obecnie największym marzeniem jest zajęcie miejsca naprzeciwko Huberta Urbańskiego w Milionerach.

Faworytem Kamila wśród teleturniejów jest "Jeden z Dziesięciu". Wyróżnia się egalitarnością - każdy może wziąć w nim udział. Z kolei nowy teleturniej, "Profesor Sportu", łączy ze sobą dwie pasje Kamila - sport i teleturnieje.

Nie bez powodu teleturnieje stały się pasją Kamila. To świetna przygoda, która dostarcza sporą dawkę frajdy i wrażeń. Dodatek rywalizacji pozytywnie nakręca do rozwoju oraz poszerzania wiedzy z różnych dziedzin. Motyw wiedzy i ciekawość kolejnego pytania sprawiają, że Kamil równie chętnie lubi brać udział w teleturniejach, jak również oglądać je w towarzystwie innego fana telewizyjnej rywalizacji.

Fot. Piotr Jakubiak

Projekt bez tytulu 1
#3

Daniel Chruściński

Czas przedstawić Wam pasje Daniela, naszego speca od CRO ! Zacznijmy od badmintona – sportu, często niedocenianego, a przecież jest to dyscyplina olimpijska, wymagająca szybkości, refleksu i odpowiednich warunków do treningu.


U Daniela początkowa niepozorna zabawa w sali gimnastycznej przerodziła się w aktywne i profesjonalne uprawianie badmintona nawet 6 razy przez kilkanaście lat! Na swoim koncie ma udział w turniejach juniorskich w Polsce, jak i międzynarodowych np. w Danii, medal na Mistrzostwach Polski Juniorów, czy zwycięstwo w krajowym cyklu turniejów Warsaw Open w singlu.


Z biegiem czasu treningi ewoluowały. Daniel występował także w roli trenera badmintona. Dziś traktuje to bardziej hobbystycznie, ale jak sam twierdzi „zamiłowanie do tego sportu nigdy nie przeminie ”.


Innym „konikiem” Daniela jest muzyka . Przed studiami zaczął interesować się dj’ką. Kiedy udało mu się uzbierać na pierwszy profesjonalny sprzęt , rozpoczął intensywną naukę, rozwinął swoją płytotekę i odkrywał nowe style muzyczne. Praca, ale i talent doprowadziły go do sukcesu. Pod pseudonimem dj Dany występował za konsoletą w wielu poznańskich klubach m.in. Stara Piwnica, Muchos Potatos, Czarna Owca, Bee Jay’s, Fever i wiele innych.


W jego kolekcji jest kilkaset płyt i wiele dziesiątki gigabajtów muzyki zbieranej przez wiele lat. Dziś jego gusta muzyczne nieco się rozszerzyły. Uwielbia muzykę czystą i niekomercyjną – od muzyki polskiej przez jazz, soul, rock, po muzykę klubową.

daniel z paletka

Anna Zalewska

Ania Zalewska to psychofanka gór wszelakich. Szczególnie kocha Tatry. Tylko tam ładuje baterie i nie wyobraża sobie urlopu bez chociaż jednego górskiego szczytu.

Pochodzi z Dolnego Śląska, więc górskie wycieczki w Karkonosze czy do Kotliny Kłodzkiej były dla niej oczywistym punktem każdego lata. Pierwszy szczyt? Szczeliniec Wielki! Prawdopodobnie tam poczuła zew natury i radość płynącą z wchodzenia na szczyt. Kocha góry przede wszystkim za przestrzeń, ciszę, świeże powietrze, widoki i...brak zasięgu. Nic tak nie motywuje do życia offline jak górskie szlaki.

Nie ma ulubionego szlaku, bo dla niej każdy jest ciekawy, piękny i godny uwagi. Im dłuższy, tym lepszy - bo odstrasza to turystów, a przyciąga sympatyczne kozice i świstaki. Jak rasowa górska turystyka uwielbia szlaki, które układają się w pętelkę, ale jak ma na horyzoncie wspaniały szczyt, to schodzenie tą samą drogą też jej nie straszne. Czule wspomina zarówno zielone szlaki Tatr Zachodnich, jak i skaliste i strzeliste szczyty w Tatrach Wysokich.

Lepiej jej nie pytać o góry, bo zagada Was na amen. Ale zapytaliśmy, jakie miejsce w Tatrach poleciłaby każdemu niezależnie od kondycji, wieku i doświadczenia górskiego - wybrała urokliwy Zielony Staw Kieżmarski, który możecie zobaczyć na zdjęciu. Do zobaczenia na szlaku!

IMG 20210821 130333 v2

Hubert Słociński

Hubert od zawsze czuł w sobie smykałkę do majsterkowania. Początkowo tworzył rzeczy z drewna, ale później na rynek weszły drukarki 3D. Wkrótce potem jedna pojawiła się również u niego. To był strzał w dziesiątkę! Hubert idealnie odnalazł się w nowej technice majsterkowania i z determinacją rozwija ją do dziś.

Na pierwszy ogień poszły darmowe wzory dostępne w internecie. Później nadszedł czas na prawdziwą zabawę, czyli modelowanie 3D. Co takiego wychodzi spod ręki Huberta? Figurki, wazony, części zamienne i inne gadżety. Ciekawość wzbudzają litofany, czyli zdjęcia, które można zobaczyć dopiero, gdy przeniknie przez nie światło.

Hubert nie drukuje tylko dla siebie, zlecenia napływają od zafascynowanej rodziny i znajomych. To jednak nie wszystko! Hubert zdecydował się na pomaganie przez drukowanie i przeznacza swoje modele na cele charytatywne. Przez ostatnie 3 lata wędrowały na aukcje WOŚP, a w planach jest jeszcze długoletnia współpraca.

print 3d

Marta Mrowińska

Marta kocha być w ruchu, ale udało nam się ją złapać, aby podzieliła się swoimi pasjami. Zamiłowanie do aktywności wpoiła jej rodzina, z którą wędrowała po górach i urządzała wycieczki rowerowe. Pomysł na bieganie zrodził się jednak, gdy zamieszkała w malowniczej Anglii. Po powrocie do Polski kontynuowała bieganie leśnymi ścieżkami. Marta postanowiła spróbować swoich sił w półmaratonie, a później maratonie w Poznaniu, jednak “klepanie asfaltu” szybko się znudziło. Połączyła więc swoje dwie wielkie pasje - bieganie i góry, startując w Biegu na Wielką Sowę. Największym sukcesem był Chojnik Maraton na dystansie 28 km, który niestety skończył się kontuzją.

Marta nie potrafi usiedzieć w miejscu, dlatego testowała najpierw pływanie, a później kolarstwo. Rower okazał się jej drugą miłością. Początkowo jeździła w barwach FTI Racing Team, a pierwszym zdobytym szczytem ponownie była Wielka Sowa. Marta na swoim koncie ma m.in. wjazd na Śnieżkę, Bike Maraton, Extreme MTB Challenge w Głuszycy, Puchar Strefy w Głuszycy. Za swój największy sukces uznaje wygraną w Mistrzostwach Dolnego Śląska w Maratonie MTB w Zieleńcu w 2019 r. na dystansie 47 km.

Ostatnio Marta postanowiła połączyć swoje pasje w triathlonach, jej ulubieńcem jest Triathlon Czerwonak, a marzeniem Diablak Beskid Extreme Triathlon.

Fot. Małgorzata Sobczak, Katarzyna Rokosz, Przemysław Kwart

fot. Malgorzata Sobczak sesja zdjeciowa 2

Maciej Dzięcioł

Nadszedł czas na Macieja Dzięcioła, który jest człowiekiem pasją i najpewniej potrzebowalibyśmy kilku osobnych wpisów, żeby o nim opowiedzieć. Tym razem przybliżył nam jednak swoje dwa największe zainteresowania - piłka nożna i lotnictwo.

Miłość do piłki zaszczepił w nim tata, który był piłkarzem w amatorskich ligach i zabrał Macieja na pierwszy mecz, gdy miał jeszcze 8 lat. Mieszkanie w Poznaniu naturalnie zobowiązuje do kibicowania Lechowi Poznań, a Maciej wiernie pojawia się na meczach nie tylko przy Bułgarskiej, ale i w całej Polsce. Jednak jak rozwijać swoją pasję to na całego. Od najmłodszych lat Maciej kibicuję FC Barcelonie. Obejrzał najważniejszy mecz świata: El Clasico pomiędzy FC Barceloną, a Realem Madryt z pierwszego rzędu stadionu Blaugrany. Miał okazję zobaczyć pojedynek między dwoma najlepszymi piłkarzami na świecie.

Prywatnie Maciej jest również ogromnym pasjonatem lotnictwa. Wszystko zaczęło się od obserwacji startujących i lądujących samolotów. Odwiedził punkty spotterskie na kilku lotniskach na świecie, ponad to miał okazję zobaczyć z bliska dwa największe pasażerskie samoloty świata. W 2022 roku jego celem jest lot jedną z tych potężnych maszyn. Maciej próbował swoich sił za sterami samolotu w symulatorze lotu, jak i na egzaminie na Kontrolera Ruchu Lotniczego organizowanego przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej.

Co można powiedzieć o Macieju? Na pewno nie lubi się nudzić. Wziął nawet udział w teleturnieju „Postaw na Milion” docierając w nim do samego finału. Jest też stałym bywalcem parków rozrywki, na jednym z nich odważył się na przejażdżkę jednym z najszybszych rollercoasterów na świecie – Red Force w Ferrari Land 180 km/h. Skoro prędkość mu nie straszna, postanowił przetestować na torze wyścigowym dwa z najpopularniejszych samochodów sportowych: Lamborghini Gallardo i Audi R8.

Maciej Dzieciol glowne pasje

Michał Kordula

Nadszedł czas na Michała Kordulę, który w pracy zajmuje się współpracą z naszymi partnerami, za to po godzinach pasjonuje się fotografią. Jego przygoda zaczęła się 9 lat temu, jeszcze w trakcie poprzedniej pracy. Otaczający na co dzień sprzęt fotograficzny zahipnotyzował Michała i zachęcił do sprawdzenia swoich sił. Prawdziwy strzał w dziesiątkę!

Z czasem zamiłowanie obrało konkretny kierunek fotografii scenicznej. Michał swój warsztat szlifował podczas pracy w Teatrze Muzycznym w Poznaniu, gdzie dokumentował życie teatru przez blisko dwa lata. Nawet w trakcie najważniejszych premier można było złapać Michała biegającego z aparatem. Efekty współpracy z Teatrem można zobaczyć codziennie na jednym z poznańskich tramwajów oraz w wielu wydawnictwach teatralnych. W swoich zdjęciach scenicznych inspiruje się pracami Matthew Murphy’iego.

Nie mamy do czynienia z samoukiem. Michał podszedł do sprawy fachowo i w wolnej chwili doskonali swoje umiejętności na warsztatach i szkoleniach. Jako że oglądanie i analiza zdjęć innych fotografów jest również świetną drogą nauki, spędza dużo czasu studiując prace najlepszych – Petera Lindbergha i Szymona Brodziak – dla fotografii czarno białej, która jest Michałowi najbliższa oraz Joanny Kustry i Lindsay Adler – dla portretu w kolorze.

Michal Kordula Pasje

Przemysław Majer

Kolejny Widoczny przybliża Wam swoje pasje! Mowa o Przemku, który od najmłodszych lat jest zapalonym fanem piłki nożnej. Swoje pierwsze szlify zbierał jeszcze w rodzinnej miejscowości i klubie o dumnej nazwie Mestwin Swornegacie. Kolejnym etapem było liceum sportowe w Człuchowie, gdzie reprezentował drużynę miejscowej Akademii Piłkarskiej na szczeblu juniorskim. W trakcie studiów przyszedł czas na kolejne sukcesy, m.in. zdobycie tytułu najlepszej drużyny Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM w 2018 roku. Ze względu na kontuzję kolana, która pojawiła się kilka lat temu, Przemek zrezygnował z zawodowego grania w piłkę. 

Kontuzja jednak nie zabiła jego pasji i tak w 2017 roku Przemysław ukończył kurs sędziego piłkarskiego. Przez ponad 4 lata poprowadził blisko 300 oficjalnych meczów od V ligi po klasę B, na rozgrywkach juniorskich kończąc. W 2019 roku wziął udział w turnieju międzynarodowym rozgrywanym w Danii - Dana Cup. Mecz, który zapamiętał najbardziej to spotkanie na stadionie ekstraklasowym w Grodzisku Wielkopolskim. Aktualnie Przemek jest sędzią głównym klasy A. 

Ponadto w czasie wolnym uwielbia jeździć na rowerze, ma na swoim koncie przejechaną granicę Polski wzdłuż Morza Bałtyckiego od Świnoujścia po Krynice Morską. Dodatkowo podczas urlopu zawsze wybywa w góry Przemek może pochwalić się wejściem na najwyższy szczyt Polski - Rysy. 

image00001

Damian Jędrzejewski

Czas na Damiana, naszego speca od SEO. Prywatnie to wielki miłośnik gier komputerowych i planszowych . Te drugie w ostatnich latach zdecydowanie zdominowały jego czas wolny . Na bieżąco śledzi nowinki, udziela się w tematycznych grupach i kanałach na social mediach, a także bierze udział w kampaniach crowdfundingowych z planszówkami.


Obecnie w jego kolekcji znajduje się 36 gier - od lekkich rodzinnych gier po cięższe gry ekonomiczne z wyższym progiem wejścia dla nowych graczy. Damian Jędrzejewski stara się ciągle uzupełniać kolekcję o "brakujące tytuły". W jego prywatnym rankingu gier na pierwszym miejscu znajdują się obecnie: Klany Kaledonii i Splendor.


Damian jest także pomysłodawcą i twórcą grupy planszomaniaków w Widocznych, gdzie spotykamy się regularnie aby rozgrywać kolejne partie w wybrane tytuły

zdjecie damian

Agata Stasik

Czas przedstawić Wam prywatne pasje Agaty, naszej liderki działu content marketingu. Pierwszą z wielkich miłości Agaty jest jedzenie, wokół którego zorganizowane jest całe jej życie – gotuje, czyta o jedzeniu, karmi innych i uprawia turystykę kulinarną. Do niedawna zajmowała się tym tematem naukowo, w ramach antropologii jedzenia.

 
Jednym z najlepszych doświadczeń w jej życiu były badania terenowe realizowane w różnych częściach Polski - jeździła w góry dowiedzieć się, o co chodzi ze śliwowicą łącką i sprawdzić, na czym polega fenomen wielkopolskich Berów organizowanych w ostatnie dni karnawału. To właśnie o śliwowicy pisała magisterkę!

 
Inną ważną częścią jej życia są działania obywatelskie, równościowe i pokazywanie innym, jak pięknie jest się różnić. W czasie studiów dołączyła do koła naukowego, gdzie z czasem została jego przewodniczącą. To wtedy podczas Nadzwyczajnego Zjazdu Antropologii Przeciw Dyskryminacji stanęła na deskach Teatru Polskiego jako przedstawicielka studentek i studentów.

Całą zeszłoroczną zimę spędziła na strajkach kobiet w Poznaniu i w Warszawie. Od lat bierze udział w marszach równości i protestach wobec łamania praw człowieka czy fundamentów demokracji. Na swoich social mediach udostępnia wartościowe, edukujące treści.

DSC 0392
xxxx
Down arrow

xxxxx

Konkurencja depcze Ci po piętach?

Umów bezpłatne konsultacje z ekspertem digital i wrzuć piąty bieg w biznesie.